piątek, 28 lutego 2014

Zmiana paznokci

Od zawsze moim problemem były paznokcie...nawet jeżeli przykładałam się do ich pomalowania, to i tak za jakiś moment nie było widać efektów tej pracy – zmywanie naczyń, sprzątanie, pranie - i lakier odpryskiwał. Postanowiłam zatem udać się do kosmetyczki. Pokazała mi ona jak należy wykonywać profesjonalny manicure – co robić, by wyglądał ciekawie i by jak najdłużej się utrzymywał. Oczywiście wymaga to poświęcenia czasu...trzeba nakładać odpowiednie preparaty utwardzające i zabezpieczające. Pokazała mi, które można kupić w drogeriach. Po wizycie paznokcie wyglądały niesamowicie – aż bałam się cokolwiek robić. Jednak było warto – minął ponad tydzień, a one są niezniszczone. Z pewnością będę częściej korzystać z takich usług.


czwartek, 27 lutego 2014

Makijaż na wesele

Po raz pierwszy zdecydowałam się pójść do kosmetyczki przed weselem...zawsze sama robiłam sobie jakiś makijaż. Ale tym razem, za namową koleżanek, postawiłam na profesjonalną pomoc. Oczywiście miałam pewne obawy – bałam się, że ja będą liczyła na coś innego, a kosmetyczka zrealizuje swoja wizję...Ale nie było tak źle! Wręcz przeciwnie – byłam bardzo zadowolona. Przede wszystkim makijaż był idealnie dobrany – nie wyglądałam za blado, ale też niezbyt krzykliwie. Ale nie to jest najważniejsze. Kosmetyczki korzystają z naprawdę najlepszych produktów. A do tego wiedzą jak z nich korzystać i znają różne triki. Jaki dało to efekt? Makijaż trzymał się całą noc! Zupełnie się nie zniszczył – nie musiałam robić żadnych poprawek. Naprawdę polecam!


wtorek, 25 lutego 2014

Fryzurka na wiosnę


Wiosna to według mnie najlepszy moment na zmianę fryzury. Udałam się zatem do mojego ulubionego salony fryzjerskiego. Oczywiście - jak to ja – nie miałam pojęcia co chcę zrobić. Doszłam jednak do wniosku, że po prostu skrócę włosy, żeby je odświeżyć...i ewentualnie zrobię sobie lekką grzywkę...A jaki jest efekt? Oczywiście jak zwykle moja fryzjerska miała swoją wizje. A więc...włosy mam lekko przed ramiona, dość mocno wycieniowane. Grzywka...jest, wręcz nie da się jej nie zauważyć. Mimo początkowych wątpliwości, jestem bardzo zadowolona. Poza tym chyba zdecyduje się na farbowanie...ale o tym za jakiś czas.


Mój pierwszy manicure

Zgodnie z zapowiedzią udałam się wreszcie do salonu kosmetycznego...nie jestem entuzjastką takich usług, ale postanowiłam sprawdzić co tracę. I zostałam mile zaskoczona! Tak, tak, naprawdę...Przede wszystkim bardzo podoba mi się obsługa, wszyscy są mili, uśmiechnięci. Jedna z kosmetyczek zaraz się mną zajęła. Postanowiłam, że zrobię sobie manicure...ale oczywiście nie przemyślałam, czego tak naprawdę chcę (w sumie to nie spodziewałam się, że jest aż tyle możliwości). Ponieważ korzystałam z tej opcji pierwszy raz, zaproponowano mi klasyczny, najprostszy manicure francuski...i nawet wiedziałam co to takiego! Zabieg wykonany bardzo dokładnie, sprawnie. Pogawędziłyśmy sobie trochę, więc czas minął mi bardzo szybko. I jestem naprawdę zadowolona! Już zastanawiam się, co zrobię następnym razem...na pewno wam o tym opowiem.